Wielkie oczekiwanie na pierwszy weekend majowy i ...piękna pogoda ylko pierwszego dnia.Dobrze,że choć jeden dzien można było wykorzystać w plenerze.
Bylismy na Majówce na Malutkich.Zwiedziliśmy mini ZOO, zjedliśmy małeconieco ,pospacerowaliśmy na świeżym powietrzu w pięknej okolicy i obejrzeliśmy stare samochody.
Przy pomocy mojego Cosmo sprawdzałam przydatność zeszłorocznych doniczek, tzn on sprawdzał :)Pomagał równiez w przekopywaniu ogródka,ponieważ ja to zrobiłam wg niego chyba niedokładnie;)
Dumny ze swoich wyczynów.
Niestety kolejne dni przyniosły deszcz i zimno.
Aby zagospodarować wolny czas w sposób miły i przyjemny powstało kilka przydatnych rzeczy.
Trzy wisoreczki w letniej tonacji.
Zapiśnik-notatnik w pastelowych kolorach.
Szydełkowy ptaszek,których ostatnio dosyć dużo zagościło na różnych blogach.Na zakończenie moje pasibrzuszki,jako że sezon grillowy został rozpoczęt:y)


















































