Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powiedzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powiedzenia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 października 2012

Fioletowo:)

Ostatnio "chodził" za mną... fiolet, tzn kolor fioletowy, ale nie taki delikatny,pastelowy, tylko ciemny, intensywny. Mam już dwa swetry fioletowe,kilka drobnych dodatków, nawet kolczyki na szydełku fioletowe sobie zrobiłam ... i jestem w pełni przygotowana do jesieni:)
 
 Udało się:) Wzięłam udział w candy w Moim wnętrzarskim ja i uśmiechnęło się do mnie szczęście. Przywędrowały do mojego domu, a konkretnie kuchni dwa piękne cudeńka, trzecie,dodatkowe zawisło w pokoju mojej córci.
(zdjęcie zaczerpnięte z bloga Tynki)

Bardzo Ci Tynko dziękuję za miłą zabawę i piękne prezenty.

Nic się nie zdarza, jeśli nie jest wpierw marzeniem-C. Sandburg 

sobota, 29 września 2012

Wymianka książkowa u Etoile

Wzięłam udział w wymiance książkowej zorganizowanej przez Etoile .Moja wymiankową para była Justyna. Od Justyny dostałam 2 książki-jeden romans, a drugi kryminał, piękne serduszko z ptaszkiem, zawieszkę oraz słodkości dzięki którym jesienne wieczory będą milsze:)
 
 
Ja dla Justyny przygotowałam również dwie książki, słodkości oraz bransoletkę:)
 
 
Bardzo dziękuję Etoile za zorganizowanie wymianki oraz mojej wymiankowej parze za zabawę:)

Jest mi troszkę teskno i smutno na duszy, gdyż ..."pozbyłam "sie jednego członka naszej rodziny. Aguśka już w środe pojechała na studia...wiem taka kolej rzeczy jak mawia mój znajomy "był czas przywyknąć" tym bardizej, że to już trzeci!!!rok jej studiowania,ale zawsze to było tak miło z nią porozmawiać,pochodzić po sklepach,tak super jak ona była, chociaż chłopcy narzekali na jej ciągłe sprzątanie,czepianie się o byle co. Ciekawe jak teraz oni ogarną temat odkurzacza i mopa;)
A za oknem na przekór wszystkiemu, przynajmniej u mnie  wstaje złota polska jesień...kocham tę porę roku, zarówno jej ciepłe promienie, mgliste ranki lub wilgotne wieczoru.
I tak sobie nieraz siedzę,popijam kawę,czytam lub przeglądam książki i zastanawiam się komu zawdzięczam to jaka jestem szczęśliwa. Nie potrzeba góry złota, wystarczą uśmiechy znajomych,dobre słowa, czułe gesty:)
Znalazłam kiedyś taki cytat w opisach internetowych na gg i staram się go stosować w życiu.
Szczęście to nie pociąg,lecz sposób podróżowania...podróżuję tylko pierwszą klasą, jestem szczęśliwa:)




sobota, 15 września 2012

Czas na...likier

Za oknem znów ponuro :( bo wielkimi krokami zbliża się jesień. Niedługo będzie już pewnie szaro ,buro i ponuro... więc najmilej spędzić można ten czas w domu w gronie przyjaciół lub znajomych.A może tak przy kieliszeczku jakiegoś dobrego likieru. Przeglądając internet natrafiłam na przepis na Likier z  kukułek i postanowiłam go zrobić,wydawał mi się łatwy.

Oto przepis
Składniki
  • 30 dag kukułek
  • 0,5 l wódki
  • 1 mleko skondensowane niesłodzone
Cukierki zalać mlekiem i podgrzewać na wolnym ogniu,ciągle mieszając. Jenolitą masę zestawić z ognia,przestudzić,połączyć z wódką. Odstawić na 1-2 dni do przegryzienia.

Likier najlepiej będzie smakował podany w jakiejś pięknej butelce. Postanowiłam postawić na prostotę wykonania-butelka,sznurek konopny,klej Magic,koraliki drewniane...odrobina fantazji i cierpliwości. 
Tak prezentuje się efekt końcowy... a likierki będą miały piękną oprawę.
Na parapecie w pokoju rozkwitł nawet nie zauważyłam kiedy...piękny kwiat, niestety nie znam jego nazwy.
Malutką roślinkę dostałam od mojego dobrego znajomego Mirka,przyjechała ze mną w lipcu, aż z Czech:) Widać,że była szczerze podarowana. 
Jest takie powiedzenie Kto szczerze daje, dwa razy daje:) Bardzo Ci Mirku dziękuję.