Obserwatorzy

poniedziałek, 21 lipca 2014

Kolorowo

Nareszcie lato kusi nas swoimi urokami czyli ciepełkiem.To temperatury,na które czekam cały rok.
Ale nie tylko leniuszkuję. Moim ulubionym obecnie zajęciem jest siedzenie na balkonie w fotelu z kubkiem kawy, spoglądanie na świat i słuchanie ciszy lub odgłosów miasta, w zależności od pory dnia.
Siedzę,słucham, spoglądam i co nieco tworzę.
Tak powstały filcowe broszki.
W kolorach fioletu i w kolorach zieleni.
Powstała również kocia rodzinka:)
Jak wszem wiadomo kobieta bez biżuterii obyć się nie może. Dlatego postanowiłam zrobić dwa prościutkie kompleciki z masą perłową w roli głównej. Kolczykom dałam duże bigle.
Wszyscy pokazują latem piękne ogrody, żywe kwiaty lub bukiet. Ja również niekiedy zapraszam do swojego skromnego ogródka. Dziś jednak chciałam pokazać dekorację stołu składającą się dużej wierzbowej kuli oraz gałązek storczyków.


sobota, 12 lipca 2014

Zwiedzamy

Jeżeli jest tylko możliwość,aby nie padał nam deszcz na głowę co w tym roku graniczy chyba z cudem,staramy się gdzieś wyjechać.
Interesują nas nie tylko zamki,parki,góry czy morze,ale również jakieś nowinki czy parki rozrywki. Tym sposobem zawitaliśmy do Krasiejowa
Widzieliśmy Oceanarium 3D, dinozaury, stanowiska paleontologiczne i wiele wiele ciekawych rzeczy.
Byliśmy także w Centrum Ewolucji Człowieka.Prom kosmiczny z prawdziwym kapitanem, zabrał nas w odległą podróż. Przewodnikiem był hologram ludzik.
W hallu stoi taka mała maskotka:)
Nie tylko zwiedzanie mam w planach.
Powstało kilka letnich drobiazgów.
Filcowa broszka.
Zawieszka z masy perłowej w kształcie grona.
I trochę egzotyki zawitało do  mojego domu. Dostałam oryginalny bukiet, połączenie polskich goździków z ...ananasem.
Na zakończenie proszę poczęstować się jagodnikami:)










środa, 2 lipca 2014

Odpoczywam

Nareszcie upragnione wolne chwile:) tylko z pogodą coś w tym roku się pomieszało trochę słońca-dużo deszczu, ale co tam najważniejsze to błogie leniuchowanie.Zanim jednak zacznę opracowywać grafik rzeczy do zrobienia podczas wakacji to jeszcze kilka podsumowań minionego miesiąca.
Wymianka różana w której moją para była Daria, od której otrzymałam same wspaniałe rzeczy,łącznie nawet z małym koszyczkiem róż:)

Ode mnie do poleciały:
folkowe korale
kolczyki i bransoletka
zawieszka do okna
umilacze i karteczka
Jako molik książkowy nie mogłam ominąć Wymianki wakacyjnej:)
Wysyłałam prezent do Alicji
Otrzymałam prezent dla Sylwii
Sylwia ,która zapisała się na moją zabawę dostała mały prezent: ode mnie :)
I jeszcze nietypowy,samodzielnie wykonany prezent, który otrzymałam od uczennicy na zakończenie roku szkolnego. Lekcje plastyki prowadzone przez mnie zainspirowały niektórych uczniów do poszukiwań artystycznych.
Lampka nocna w wykonaniu Kingi, uczennicy klasy II.
A to już podpatrzone w moim ulubionym sklepiku z dodatkami rękodzielniczymi,ogrodniczymi i in.
Słoiczki-koszyczki jak to wdzięcznie ujęła pani Kasia "na coś".
Początek wakacji rozpoczęłam wizytą u Uśmiechniętej Matki Boskiej w Leśniowie. Była to pielgrzymko-wycieczka,jeszcze z pracy,choć to już wakacyjny wtorek, dzieci,uczniów i kilku nauczycieli pod opieką ks. Jacka.
Na zakończenie bukiet kwiatów,które dostałam od małych i dużych ludzi:) Bardzo dziękuję:)

niedziela, 22 czerwca 2014

Moja mała Ojczyzna

Jak co roku w okresie letnim odbywają się różne festyny i obchody Dni+nazwa miejscowości. Również w Radomsku były aż dwudniowe takie obchody.Dużo ludzi,dużo kramów i kramików oraz gwiazdek i gwiazdeczek. Jednak po raz pierwszy została pokazana inscenizacja historyczna związana z patronką naszego miasta: św. Jadwigą. 
W Klasztorze Ojców Franciszkanów odbyły się dwa zjazdy szlachty: 25.11.1382 r. oraz 2.03.1384 r.
Inscenizacja odbyła się dla uczczenia 630 rocznicy zjazdu, podczas którego na króla Polski wybrano Jadwigę Andegaweńską. Rozpoczęła się na dziedzińcu klasztoru, stamtąd barwny korowód przemaszerowała na plac 3 Maja gdzie oczekiwana przybycia króla.
Królowa przyjmuje hołd.
Taki piękny pomnik św. Jadwigi stoi w jednym z miejskich parków.
Trochę kolorów z mojego ogródka na ocieplenie deszczowego lata.
Deszczem przywitały nas również Pyrzowice, skąd moja córka aż na 3 miesiące poleciała do Grecji. Dobrze,że jest internet i inne udogodnienia więc możemy się słyszeć,widzieć i wymienić kilkoma wiadomościami lub zdjęciami.
Na zakończenie trochę optymistycznej czerwieni.

Poproszę osoby,oprócz Sylwii, które zapisały się na zabawę Podaj dalej o przesłanie adresów do wysyłki.