Obserwatorzy

piątek, 21 czerwca 2013

Zaległości

Miałam dziś wypisywać świadectwa moim trzecioklasistom i co...i nie wypisuję,ponieważ dyrekcja zamknęła je w szafie i ...nie przyszła do pracy tylko pojechała na szkolenie.Dzięki temu mam wolny weekend,ale za to będzie nerwowy poniedziałek i wtorek.
Mam więc chwilę na nadrobienie zaległości.
Brałam udział w Wymiance recyklingowej organizowanej przez Etoile . Moją parą była Misiunia .
Oto co od niej otrzymałam
  • kolczyki
  • karteczkę
  • i słodko-herbaciane conieco 
Milusia otrzymała ode mnie
  • woreczek kuchenny,zakładkę,kolczyki i bransoletkę i jeszcze jedne kolczyki
  • karteczkę
  • troszkęczegoś słodkiego i herbacianego
  • a tak prezentowała się całość

Byłam również na wycieczce w pięknym miejscu...Licheniu i jego okolicach.
 Na koniec moi nowi sąsiedzi:)
Oraz wielki kosz kwiatów...ciekawe jak będzie wyglądał kiedy wszystkie się rozrosną i rozkwitną:)
Życzę wspaniałej soboty i niedzieli...mam nadzieję, że to będzie prawdziwie letni weekend:)



czwartek, 13 czerwca 2013

Na ryby;)

Bywam ostatnio w różnych ciekawych miejscach w mojej okolicy... no prawie w mojej bo ok.50 km ode mnie. Zastanawiam się jak wiele ludzie mają pomysłów,aby zachęcić innych do zawitania w progi np. smażalni i knajpki rybnej.
Wystroju nie będę pokazywać, bo byłoby to zbyt dużą reklama,ale kilka ciekawostek,które można zastosować we własnym ogrodzie...
Po zamówieniu jedzenia możemy przejść pięknym molo,aby pod daszkiem,na świeżym powietrzu zjeść rybkę.
Tak prezentują się sale jadalne na wodzie.
Wszędzie zielono.
I kilka nieskomplikowanych dodatków ogrodowych.
Mogę tylko zdradzić,że są to okolice Bełchatowa.

Do wszechobecnej zieleni dodam jeszcze troszkę różu i fioletu z mojego podwórka
Oraz odrobinę czerwieni i pomarańczu

piątek, 7 czerwca 2013

Kwiatowo

Wszędzie widać wiosnę...pomiędzy jednym deszczem a drugim. U mnie w domu tez zagościły kwiaty,a to za sprawą wygranego candy u Iwony .Piękna poszewka w róże i woreczki na małe co nieco:)
A tak pięknie prezentuje się już w podusi
i na mojej kanapie:)

Kwiaty pojawiły się również na filcu, a dokładniej na filcowych zakładkach do książki.

Do zrobienia takich zakładek nie potrzeba specjalnych zdolności. Troszkę miękkiego filcu, igła,kordonek, gotowe kwiaty pasmanteryjne, klej Magic i odrobina cierpliwości:)
Teraz korzystając z chwili ze słońcem idę ...popielić w ogródku,aby prawdziwe kwiaty mogły w pełni rozkwitnąć.
Pragnę również powitać nowe obserwatorki,bardzo mi miło,że chcecie poznawać mnie i mój kolorowy świat:)

czwartek, 6 czerwca 2013

Prezencikowo

Biorę udział w akcji Majaleny Wyślij prezent na urodziny. Postanowiłam,że co miesiąc postaram się zrobić komuś niespodziankę.
W maju taką osobą była Iwona.
Do Iwonki powędrowała moja mała niespodzianka
*kolczyki
*broszka i bransoletka
*troszkę tego i owego
*karteczka z życzeniami
Wiem,że Iwonka ucieszyła się z mojego prezentu:)

A na mojej twarzy pojawił się uśmiech dzięki prywatnej wymiance,na którą umówiłyśmy się z Ania .
Za wełenki w różnych kolorach przywędrowały do mnie takie cudeńka:)
  • piękny kołnierzyk

  • wyszywanki

  • broszka i zawieszka do telefonu

  • pięknie zapakowane w koszyczek szydełkowy i jeszcze kawa i herbatka:)
Bardzo Ci Aniu dziękuję:)

sobota, 1 czerwca 2013

Jak wygląda szczęście?

Dziś święto bardzo miłe:)Dzień Dziecka:) Wiele razy zastanawiałam się pod jaką to szczęśliwa gwiazdą się urodziłam,że los obdarował mnie aż potrójnym szczęściem:)
Moją uroczą córką, a pamiętam jak dziś,że było zdaniem lekarzy do wyboru ja lub ona...i jesteśmy obydwie.Tak podobne do siebie wizualnie,a z tak odmiennymi charakterami. Dziś moje 22 letnia kobietka kończy licencjat, myśli i śni po niemiecku, usamodzielnia się powoli, ma swoją wytyczoną drogę,która realizuje...Jest niemcoznawcą i z tym wiąże swoją przyszłość:)
Środkowe szczęście od urodzenia dało nieźle popalić takie było ruchliwe i wszędobylskie.Nianie zmieniały się co miesiąc,ponieważ był zawsze najmniejszy i najszczuplejszy w przedszkolu i szkole, drogę torował sobie ...zębami, co było powodem moich częstych wizyt u wychowawczyń.Teraz ten wspaniały 18letni mężczyzna przepięknie śpiewa, a w głowie siedzi matematyka,fizyka i chemia oraz jakieś dziwne poczucie humoru,zawsze mówię, aby ostrzegał kiedy żartuje:D Ciekawe czy uda mu się to co zaplanował w swoim życiu czyli...lotnictwo,ale naziemne jako budowa silników lub samolotów.
I najmłodszy, urodzony chyba w moro, od zawsze interesowały go karabiny,wojsko,mundury, może dlatego ,że musieliśmy stoczyć walkę z losem o jego życie,ale dzięki lekarzom z CZMP udało się nam.Dziś "Mały" a właściwie "Młody" ma 15 lat i 180 cm wzrostu. Gdy założy mundur harcerski oglądają się za nim wszystkie dziewczyny, a swoją przyszłość widzi tylko w wojsku.
Codziennie dziękuje za to,że ich mam,że są moją radością i sensem życia:)

Wszystkiego najlepszego moje dzieciaczki:)