Prezent dla mnie przyleciał od Agnieszki.
Bardzo dziękuje za miłą zabawę:)poniedziałek, 30 marca 2020
Wymianka Muffinkowa
Zapisałam się na Wymiankę z okazji Dnia Muffinki
Ja przygotowałam prezent dla Ani.
piątek, 20 marca 2020
Pierwszy dzień wiosny
Jak miło, nareszcie można powiedzieć, że jest- WIOSNA. Wszędzie zaczyna być kolorowo.
Idzie piękna pani
z jasnymi włosami.
W zielonej sukience,
wyszytej kwiatami.
Idzie, uderza witką
wierzbową z baziami.
Pokrywa się wszystko
młodymi listkami.
Zrobiłam też komplecik-zawieszkę serduszko i zakładkę.
A do kompletu przepiśnik.
Idzie piękna pani
z jasnymi włosami.
W zielonej sukience,
wyszytej kwiatami.
Idzie, uderza witką
wierzbową z baziami.
Pokrywa się wszystko
młodymi listkami.
Zrobiłam też komplecik-zawieszkę serduszko i zakładkę.
A do kompletu przepiśnik.
niedziela, 1 marca 2020
Wymianka z motylem
czwartek, 20 lutego 2020
Tłusty czwartek
Kończymy powoli czas zabaw czyli karnawał. Dzisiaj Tłusty Czwartek. Kiedyś mogłam pochłonąć całą tacę takich pączusi, dzisiaj ... hm...też zjem kilka i na długo mi to wystarczy.
Wszędzie królują pączki. W mojej pracy również w klasach dzieci obdarowywane są nimi.Ale pączek podany pięknie smakuje zupełnie inaczej.
Mały, papierowy, srebrny talerzyk w gwiazdki.
Zielona korona z koniczynek-przecież idzie wiosna:)
Wszędzie królują pączki. W mojej pracy również w klasach dzieci obdarowywane są nimi.Ale pączek podany pięknie smakuje zupełnie inaczej.
Mały, papierowy, srebrny talerzyk w gwiazdki.
Zielona korona z koniczynek-przecież idzie wiosna:)
I oczywiście w takim "gniazdku" pączuś.
Aż szkoda jeść;)
Jednak najlepiej smakują mi pączki mojej mamy-ciężkie, mega słodkie, każdy w innym kształcie,robione raz w roku dla całej rodziny.
A od jutra odchudzanko.
środa, 12 lutego 2020
Spotkanie
Ostatnio nic mi się nie chce. Wracam z pracy i ... najchętniej zaszyłabym się w ciepłych pieleszach. Miejska Biblioteka w moim mieście organizowała spotkanie z ciekawym człowiekiem. Owszem lubię pływać i żeglować, ale za bardzo nie chciało mi się wyjść z domu.
Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że były to najbardziej owocnie spędzone godziny.
Sala wypełniona po brzegi, ludzie nawet na korytarzu stali, a pan Doba, bo o nim mowa... okazał się wspaniałym gawędziarzem, pełnym życia i humoru człowiekiem. Dzięki jego opowieściom i prezentacjom otworzył się przepiękny świat. Jednak spełnianie swoich pasji to nie tylko kolorowy sen, ale również ciężka praca, poświęcenie i niebezpieczeństwa.
Mottem prezentacji były słowa "Niemożliwe nie istmie".
Na koniec mam nadzieje, że już ostatnie podrygi zimy.
Wschód słońca na lekko oszronionej szybie na klatce schodowej.I lekko zmarznięte miechunki.
środa, 22 stycznia 2020
Do ucha
W poniedziałek do pracy...nareszcie, choć w domu zawsze coś do zrobienia się znajdzie. A jak do pracy to oczywiście z czymś nowym. Tym razem pojawiły się kolczyki, takie krótkie przy uchu.
Pierwsze czerwone powstały z korala w kształcie oponek.
Drugie z niebieskich koralików crackich w kształcie walca.
Ostatnie z szkiełek weneckich.
A tutaj całość...mam nadzieję, że przywołam nimi wiosnę, choć w centralnej Polsce śnieżnej zimy brak, tylko chłodek jest.
Powoli staram się "wyrabiać"drobne biżuteryjno-koralikowe elementy i zamieniać je w coś do noszenia.
wtorek, 14 stycznia 2020
Zielono mi
Na potrzeby wyjścia do znajomych powstał z nieregularnych koralików malachitowy komplet-kolczyki, bransoletka i korale:)
W rzeczywistości prezentuje się piękniej, a przy sztucznym oświetleniu ciemniej.
W rzeczywistości prezentuje się piękniej, a przy sztucznym oświetleniu ciemniej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












































